Opowiadanie 7

P.- Jak ty w ogóle możesz tak mówić.
M.- Skąd mam wiedzieć ty jesteś do wszystkiego zdolna. Nawet do tego żeby namówić Violettę żeby ci o wszystkim do nosiła, sprawdzała na każdym kroku!
P.- Zawsze tak umiałeś mnie okłamywać. Potrafiłeś sprawdzić żebym nie czuła żadnych podejrzeń, a teraz nawet na głupią kolację nie możesz przyjść?.
M.- Nie potrafię okłamywać rodziców. Ty jesteś bardziej naiwna.
P.- Jak możesz.
Paulina chciała kolejny raz uderzyć Marka lecz on złapał ją za rękę i powiedział:
M.- Dlaczego ty zawsze chcesz zwalić winę na mnie. Widzisz ja ty się zachowujesz. Jak jakieś dziecko z podwórka. Myślisz że ja teraz przyjdę na kolację! Mylisz się. Teraz to ja już na pewno ci nie pomogę odwołać tej kolacji, a miałem taki zamiar. Ale tylko dlatego, że nie chcę martwić rodziców.!
P.- To co ja mam teraz zrobić?!
M.- Nie wiem. Teraz to twój problem. Radź sobie z nim teraz sama. I masz to załatwić tak żeby rodzice nic nie podejrzewali. Wiesz jakie tato ma słabe serce.!
Paulina nic nie powiedziała tylko wyszła. Nie wiedziała co ma zrobić. Była zakłopotana i wmieszała się w kłopoty. Marek był bardzo zdenerwowany. Ula chciała go wesprzeć jakoś więc poszła do niego i powiedziała:
U.- Nie będę pytała czy wszystko w porządku, bo wiem że nic nie jest. Ale nie martw jakoś sobie z tym wszystkim poradzimy. Ja pomyśle co można zrobić z tą kolacją.
M.- Dziękuję ci Ula gdyby nie ty to firma by się już dawno rozpadła, a ja nie wiem jak bym sobie bez ciebie poradził.
U.- Przecież wiesz, ty mi tyle razy pomogłeś. Ja też ci muszę.
M.- Ula tego co ja zrobiłem dla ciebie nie można porównywać do tego w czym ty mi pomogłaś. Teraz boję się pomyśleć co by było gdybym cię nie poznał.
U.- Marek oboje sobie ze wszystkim poradzimy nie martw się już.
Przytulili się mocno. Przynajmniej w tym momencie nie myśleli o ich kłopotach. Ula postanowiła, że pomoże Markowi. Nie zostawi go z tym problemem bo była pewna, że on chociaż powiedział, że teraz Paulina ma tą kolację jakoś odkręcić to on i tak będzie o tym myślał, denerwował się. Poszła do swojego biura i tam od razu zaczęła myśleć.
W biurze Pshemko bardzo długi czas nic się nie działo poza tym, że nie pozwalał on nikomu zakłócać ich spokoju. Bardzo ciężko pracował nad projektami. Iza nie mogła na razie wrócić do pracy, gdyż nie czuła się jeszcze najlepiej. Pshemko próbował radzić sobie sam. Powiedział raz do Kuby, który nadal dla niego pracował:
Psh:- Co to jest! To mają być projekty?
K1.- No... ja pracowałem nad tym cały ranek.
Psh.- Widocznie za krótko. Co Kuba reprezentuje taką postawą. No co? Miałeś z tym bliźniakiem mi pomagać a nie szkodzić. W dwóch ni umiecie sobie poradzić! Boże niech ta Iza już do nas wróci.- Powiedział patrząc w górę.
K.1.- Ja to zaraz poprawię. Wszystko będzie gotowe za parę minut.
Psh.- Do pracy!- Krzyknął skacząc- I niech Kuba mi się na oczy nie pokazuje dopóki nie skończy tego projektu tak jak sobie tego zażyczyłem!
Kuba cicho wyszedł i poszedł do Uli.
K1.- Musisz mi pomóc mój brat jest chory. Jakby się o tym Pshemko dowiedział to by nas zwolnił, a ja muszę sobie jakoś z tym poradzę. Nie mam już pomysłów.
U.- No dobrze. Na kiedy to ma być gotowe.
K.1- Najlepiej to na wczoraj.- Powiedział denerwując się.
U.- No dobrze przyjdź za dziesięć minut.
K.1- Bardzo ci dziękuję.
Kuba wybiegł szybko z gabinetu Uli i poszedł załatwiać resztę spraw które zlecił Pshemko.
W firmie wszyscy byli bardzo zabiegani. Ula jednak rysując projekty zadzwoniła do Marka i powiedziała:
U.- Marek musisz do mnie przyjść.
M.- Ale gdzie ty jesteś?
U.- U siebie w biurze.
M.- A coś się stało?
U.- Nic. Po prostu przyjdź.
Marek zaraz przyszedł do Uli. Zdziwiony zapytał:

M.- Co ty robisz?
U.- Muszę pomóc Kubie jego brat jest chory. On sobie nie radzi, a wiesz jaki Pshemko jest. Ale nie ważne. Musisz coś zrobić. Wymyślić coś z tą kolacją jak widzisz ja nie mam dziś trochę czasu, ale pomyślałam żeby nic na razie o nas nikomu nie mówić.
M.- Więc co proponujesz?
U.- Po prostu powiesz Paulinie, że powiecie rodzicom, że macie ważne spotkanie i nie będzie was cały dzień.

Szablon wykonany przez Gollumka.

------------------------>

Menu:
Strona glowna
Opowiadanie 1 - 11.09.09
Opowiadanie 2 - 18.09.09
Opowiadanie 3 - 03.10.09
Opowiadanie 4 - 27.11.09
Opowiadanie 5 - 15.12.09
Opowiadanie 6 - 18.01.10
Opowiadanie 7 - 08.02.10
Opowiadanie 8 - 22.03.10
Opowiadanie 9 - 01.04.10
Opowiadanie 10 - 06.04.10

------------------------>

http://brzydula.socjum.pl
opowiadania cybermadzi
fotografia ślubna legnica
katalog stron
t-shirt z nadrukiem
kosiarki spalinowe
skuteczne pozycjonowanie stron internetowych
Moje opowiadania