Opowiadanie 2


Noc była wyjątkowa dla Uli i Marka (wiadomo dlaczego) . Rano pierwszy obudził się Marek . Patrył na Ulę jak na jakiś skarb który odnalazł . Nagle Ula obudziła się . Rpzglądała się po pokoju .
- A jednak mi się nie śniło .
- Jednak ci się nie śniło . - Pocałował ją w czoło .
No tak potem ubrali się i wyszli z hotelu .
- Wsiadaj do samochodu .
- Po co ?
- Zobaczysz .
Ula nie pewnie wsiadła . Nagle Marek odpalił silnik .
- Ale jak to ?
- Wiem że będziesz wściekła ale naprawdę nie zabrakło paliwa .
Ula odwróciła się do szyby . Jadąc do Rysiowa nawet nie spojrzała na Marka . Gdy byli już pod domem :
- Jak bardzo jesteś na mnie wściekła ?
Ula odwróciła się i zrobiłabardzo zła minę . Nagle roześmiała się .
- Nie jestem wogóle wściekła . Było naparwdę bardzo fajnie .
Pocałowała go w policzek i wyszła. Marek uśmiechnął się tylko do siebie . Pojechał do domu . Cały dzień nie było ani jej ani jego w pracy . Dni mijały tak szybko . Minęły już 2 tygodnie .
Zaczęło się od tego że Ula wsiała na pół nie przytomna . Była cała blada i kręciło jej się w głowie . Ledwo co się ubrała . Nawet nie tknęła śniadania tylko wypiła kawę i w żółwim tempie poszła na autobus . W głowie miała istną karuzelę . W pracy była nie przytomna . Nie miała pojęcia co się wokół niej dzieje .
- A ty Ulka co taka jakaś ?
- Nic mi nie jest .
- Mnie nie oszukasz , Mów.
- Po prostu źle się czuję .
- A może w ciąży jesteś ?
- Viola co ty opowiadasz ? Ja ? Niby z kim ?
- No też racja .
Pół dnia Ula chodziła jak jakaś zaczarowana . Marek wraz z Sebastianem i Violą nie mogli już wytrzymać .
- Kobieto co się z tobą dzieje .
- Ja mówię że ona to pewnie trucizna ją dopadła albo dzidzia w drodze ^^
- Nic mi nie jest . Viola jaka ciąża ? Co ci do głowy przyszło ?
- No wiesz Iza też tak miała i co z tego było ? Dzidzia. Ja ci mówię .
- Niby z kim miałabym być w ciąży ? Już przesadzasz .
Nagle wtrącił się Marek .
- A może Ula sprawdzisz to ?
- Co ?
- Może Viola ma rację .
- Niby jak mam to sprawdzić? Ja nie jestem w ciąży !
- Ja mam testy ciążowe . No koleżanka mi dała .
- Po co ? Ja nie jestem w ciąży ! To może zwykłe zatrucie !
- Masz.
Viola podała jej test . Ula nawet nie widziała dobrze .  Ledwo była przytomna .
- No chyba wiesz jak to się robi .
- Nie wiem . Viola po co mi to ?
- Idź do toalety i sprawdź . Jak będziesz w ciąży to stawiasz mi pudełko pomidorów. No leć .
Ula poszła do toalety .
No tak Ula męcząc się z testem skończyła .
- Nie nie nie ! Nie ! Nie ! To nie możliwe ! Ale jak ?
Nagle wszedł Marek . Zobaczył tylko siedzącą pod ścianą Ulę która płacze jakby co najmniej jakaś katastrofa się stała .
- Co się stało ? Ula !
- Marek ja. Ja jestm w ciąży .
Marka zamurowało . Uśmiechnął się .
- I co mam teraz zrobić ?
- Nic ! To wspaniale . Ula czemu się nie cieszysz ?
- Bo ty jesteś z Pauliną . A co ze mną ? Ja sobie sama nie poradzę !
Marek przytulił Ulę mocno jak tylko umiał .
- Nie masz się już o co martwić . Ja cię nie zostawię ! Nigdy nie mógłbym ci tego zrobić .

Szablon wykonany przez Gollumka.

------------------------>

Menu:
Strona glowna
Opowiadanie 1 - 11.09.09
Opowiadanie 2 - 18.09.09
Opowiadanie 3 - 03.10.09
Opowiadanie 4 - 27.11.09
Opowiadanie 5 - 15.12.09
Opowiadanie 6 - 18.01.10
Opowiadanie 7 - 08.02.10
Opowiadanie 8 - 22.03.10
Opowiadanie 9 - 01.04.10
Opowiadanie 10 - 06.04.10

------------------------>

http://brzydula.socjum.pl
opowiadania cybermadzi
pakiety spa
kamera termowizyjna
pranie dywanów Wrocław
kot Maine Coon
przepisy
Moje opowiadania