Opowiadanie 1


- Marek ! Marek ! Przestań .
Marek nieco zdziwiony .
- Czemu ?
- Ja tak nie mogę . Nie potrafię . Ty masz narzeczoną .
- Jej nie kocham .
- Ale mimo wszystko ona nadal jest .
Ula wstała z biurka poprawiła bluzkę , założyła okulary . Marek nie mógł nic zrobić .
Za drzwiami pojawił się cień  . Nagle bez pukania do gabinetu wpadła Violetta .
- A ty co tu robisz ?
- Ja ? No ja ... Ten .. Przyszłam studiować stosunki.
- Masz zamiar je studiować w moim gabinecie ?
- Nie no . Ja ? 
- Tak ty .
Nagle Ula się wtrąciła .
- To ja już może pójdę .
Ula wyszła z gabinetu .
- A ona co ?
- Ona pracowała . A ty ? Przyszłaś studiować stosunki w moim gabinecie .
- Ja już pójdę .
Marek został sam w pustym gabinecie .
No co miał robić . Pojechał do domu . Do Pauliny . Wszedł do domu . Otwierając drzwi aż powiało chłodem .
- No tak góra lodowa już na mnie pewnie czeka -  Pomyślał .
- Marek . Gdzie byłeś ? Martwiłam się .
- Mówiłem już że byłem w pracy . Przygotowywałem się do zebrania zarządu .
- No tak . Firma jest najważniejsza . A ja ?
- Co ty ? - Myśli Marka mówiły tylko "Babo odczep się już"
- A ja już nie jestem ważna ? Marek czy ty mnie jeszcze w ogóle kochasz ?
- Tak kocham cię . Paula przesadzasz już . Mam dużo pracy .
- A po zebraniu zarządu pojedziemy gdzieś może za miasto ?
- Może . Idę się umyć .
Paulina szybko zasnęła . Marek położył się obok niej . Coś dziwnego poczuł . Miał już dość Pauliny . "Kocham cię Ula" Marek ocknął się . "Matko czy ja to powiedziałem?"
Sam nie mógł uwierzyć w to co przed chwilką powiedział . Usnął .  Rano obudził się równo z Ulą . Pod firma był również równo z Ulą .
- Cześć Ula .
- O Marek Cześć .
Weszli razem do firmy . No tak przed gabinetem Marka musieli się rozstać .
- Marek muszę na chwilkę z tobą porozmawiać .
- No to zapraszam do mojego gabinetu .
Ula weszła .
- Marek ja wczoraj wieczorem dużo myślałam . Myślałam o tych zwolnieniach , o tym raporcie o stanowisku dyrektora finansowego ...
- A o nas myślałaś ?
- Co ? O nas też ale to potem . No i myślałam o tym i ..
- Ula ja cię rozumiem .
- Zostanę dyrektorem i sfałszuje ten raport . Dla ciebie . 
- Co ? Ula . Na prawdę ?
- Tak .
- Dziękuję . Bardzo ci dziękuję . Znowu mnie ratujesz .
Marek pocałował Ulę .
- No tak to ja ...
- Tylko Ula . Jest jedno ale .
Marek wytłumaczył Uli o tym konkursie .
- No tak . To co mam zrobić .
- Proszę .
Marek podał Uli kilka kartek z pytaniami .
- No tak . To ja zabieram się do roboty . Jak coś to jestem u siebie .
- Dobrze . Ula jeszcze raz ci dziękuję.
- Nie ma za co .
Po wyjściu Uli Marek zadzwonił do Sebastiana i kazał mu natychmiast tu przyjść .
- No stary co tam ?
- Ula zgodziła się zostać dyrektorem finansowym .
- No to super .
- Ale . Jakoś tak ...
- Co ?
- Powiedziała że zrobi to dla mnie . A ja ją przecież oszukuje . Stary przecież jak ja jej powiem o tym wszystkim to ja się sam...
- Popłaczesz ?
- Wczoraj tak coś poczułem że ja jestem za....
- ZAKOCHAŁEŚ SIĘ W BRZYDULI ??? - Sebastian zrobił tak głupia minę .
- Ja ? Nie wiem . Może .
- Stary czy ty ogłupiałeś ?
- Nie .
- No to otrzeźwij . Masz narzeczoną a ty zakochujesz się w brzyduli .
- Uli !
- W Uli !
- Tak ! Nie wiem teraz już jestem bezradny

Szablon wykonany przez Gollumka.

------------------------>

Menu:
Strona glowna
Opowiadanie 1 - 11.09.09
Opowiadanie 2 - 18.09.09
Opowiadanie 3 - 03.10.09
Opowiadanie 4 - 27.11.09
Opowiadanie 5 - 15.12.09
Opowiadanie 6 - 18.01.10
Opowiadanie 7 - 08.02.10
Opowiadanie 8 - 22.03.10
Opowiadanie 9 - 01.04.10
Opowiadanie 10 - 06.04.10

------------------------>

http://brzydula.socjum.pl
opowiadania cybermadzi
restauracja kraków
podstawy programowania
fotograf koszalin
wykończenia warszawa
korony pelnoceramiczne Kraków
Moje opowiadania